Aioli Cantine Bar Cafe Deli, Świętokrzyska 18, Warszawa

Po pozytywnych opisach polskiej kulinarnej blogosfery, nie mogłem doczekać się, kiedy wrócę do Polski i wstąpię do nowego lokalu na Świętokrzyskiej. Już po wejściu można zauważyć, że Aioli wciąż cieszy się przywilejami nowości, mimo środku tygodnia sala była wypełniona niemal w 100 %.
Szybka i miła obsługa od razu wskazała wolny stolik i po kilku minutach przyjęła zamówienie. Spodziewaliśmy się, że bagietkę w towarzystwie musztardowego aioli dostaniemy już po kilku minutach, niestety trzeba było chwilę odczekać, a co za tym idzie, niemal wszystkie pozycje nadeszły jednocześnie.
Kanapka, która była moim pierwszym wyborem, niestety okazała się niedostępna, przez co zdecydowałem się na sandwicha z dodatkiem dorsza. Ryba znakomita, a porcja spokojnie zaspokaja wieczorny głód.
Maciek wybrał firmowego burgera, który był bardzo poprawny, ale w sumie w niczym nie zaskoczył. I tutaj, gabaryty dania nie pozwoliły na myślenie o dodatkowych przekąskach tego dnia, zwłaszcza że większość dań na Świętokrzyskiej podawana jest z kubeczkiem frytek (może odrobinę zbyt mało chrupiących) i roszponką z dodatkiem pęczaku i melonowego dressingu.
Od niedawna bar posiada koncesję na alkohol, więc nie ma problemu z lampką wina (od 8 zł) lub koktajlam czy piwem.

Wkrótce wrócę tam, aby sprawdzić co Aioli ma do zaoferowania na początek dnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *