Archiwa tagu: deser

Eklery

Brakuje Wam pomysłu jak zaskoczyć swoją drugą połówkę w najbliższe Walentynki? A może planujecie spędzić je samotnie? Wtedy idealnie obeżreć się eklerami z kremem budyniowym, najlepiej przed ekranem TV z wyświetlonym  „Dziennikiem Bridget Jones”.

Z Kasią Machałek przygotowaliśmy dla Was graficzny przepis, który pomoże przetrwać Wam ten (nie)szczególny dzień!

(kliknij i pobierz pełny rozmiar)

eklery

 

sorbet_gruszkowy

Sorbet gruszkowy

Początek roku to czas w którym cholernie trudno dogodzić znajomym pod względem menu. Każdy zaczął 2015 z innymi postanowieniami, lecz tym najczęściej powtarzanym jest dieta. Zapominam, więc na jakiś czas o bezach i ciastach i kombinuję (może niekoniecznie zgodnie z temperaturą) za oknem z sorbetami. Ten, który przedstawiam Wam dzisiaj, ma akurat odrobinę cukru, ale taka mała ilość zdecydowanie warta jest poświęcenia, tak samo czas potrzebny na jego przygotowanie.

Czytaj dalej

Chokladbollar

W końcu po Świętach! Nie ukrywam, że nie jest to mój ulubiony czas w roku i przy życiu trzyma mnie jedynie opcja dobrej kilkudniowej wszamki. 
Za pasem karnawał, więc mój dzisiejszy przepis na pewno wkrótce się przyda. Jak nie przy specjalnej okazji, to przy nagłym, niespodziewanym ataku czekoladowego łaknienia.
W Szwecji znajdziecie je w każdym supermarkecie pod nazwą Chokladbollar lub Kokosbollar. W Polsce zrobicie je własnoręcznie w 15 minut.

Chokladbollar
(porcja na 20-25 kulek)

Składniki:

  • 250 g płatków owsianych
  • 200 g masła (temp. pokojowa)
  • 200 ml cukru 
  • 4 łyżki gorzkiego kakao
  • 2 łyżki mocnej zimnej kawy
  • 2 łyżki rumu lub amaretto (lub dodatkowa porcja kawy)
  • szklanka wiórek koksowych do obtoczenia
Wszystkie składniki prócz wiórek, kawy i alkoholu mieszamy razem. Wyrabiamy jednolitą masę, dodając po trochu płyny. Kulki mają się swobodnie formować i lekko lepić. Na koniec obtaczamy je w wiórkach kokosowych i chłodzimy w lodówce.

Sernik nowojorski

Serniki piekę zazwyczaj tylko podczas Świąt Bożego Narodzenia. Na co dzień trudno znaleźć apetyt na tak sycący deser, nawet mnie. Co innego, gdy jestem w domu rodzinnym, a atmosfera jedzenia trwa przez kilka dni. W takich warunkach nie ma szans, aby się cokolwiek zmarnowało. 
W tym roku wybrałem sernik nowojorski. Podobno można zjeść taki w samym Nowym Jorku i nie jest to kolejny polski przepis z zagranicznym przymiotnikiem w tytule. W internecie jest tyle wersji, ile gwiazd kulinarnych. Ciasta różnią się szczegółami, ale nigdy Ni gella, Jamie Olivier czy Kwestia Smaku nie zapominają o spodzie z herbatników i tłustym, ciężkim serze.

Sernik nowojorski 
(przepis na okrągłą formę o średnicy ~ 26 cm)

Spód:

  • 300 g herbatników 
  • 200 g niesolonego masła

Masa serowa:

  • 1,2 kg tłustego sera twarogowego
  • 6 jajek
  • 4 żółtka
  • 250 g cukru
  • laska wanilii 
  • sok z połowy cytryny

Polewa:

  • 500 g kwaśnej kremowej śmietany 18 %
  • 50 g cukry pudru

Herbatniki kruszymy jak najdrobniej (ja użyłem tłuczka do ziemniaków, jeśli ktoś jest zmechanizowany, niech skorzysta z melaksera). Międzyczasie roztapiamy masło. Tortownicę wykładamy folią aluminiową lub pergaminem i na spodzie ugniatamy herbatniki połączone z płynnym masłem. Wstawiamy do lodówki na 10 minut. 
Rozgrzewamy piekarnik do 180 st. Na dolnym poziomie umieszczamy blaszkę z ciepłą wodą, aby uniknąć wysuszenia ciasta w trakcie pieczenia. Kilkakrotnie zmielony twaróg (lub gotowy z wiaderka) mieszamy z jajkami, żółtkami, cukrem, wnętrzem z laski wanilii i sokiem z cytryny. Miksujemy kilka minut, aby masa była jednolita. Następnie wylewamy wszystko na nasz spód z herbatników i pieczemy 15 minut w 180 stopniach na środkowym poziomie, po czym zmniejszamy temperaturę do 120 stopni i pieczemy jeszcze 90 minut. Wyłączamy piekarnik i pozostawiamy w nim ciasto jeszcze 10 minut, następnie uchylamy drzwiczki i czekamy 15 minut, aż odrobinę przestygnie. Wyciągamy sernik i ubijamy lekko śmietanę z cukrem pudrem. Międzyczasie nagrzewamy piekarnik ponownie do 180 stopni.  Gdy będzie gotowy, polewę rozprowadzamy równomiernie po serniki i zapiekamy 10 minut. Po tym czasie studzimy ciasto poza piekarnikiem, do czasu gdy będzie na tyle chłodne, aby włożyć go do lodówki. Zostawiamy w niej sernik na minimum 10 h.