Archiwa tagu: pomidory

Papryka faszerowana kaszą gryczaną i suszonymi pomidorami

Przepisów na faszerowane papryki, cukinie, bakłażany etc. jest już w internecie tysiące. Nie ma co się dziwić – trudno takie potrawy spieprzyć.

Na początku miałem w głowie przepis na faszerowane cukinie z dodatkiem kurek. Podpatrzony na fenomenalnym white-plate, jednak w lidlu okazało się, że papryka i suszone pomidory mają taką cenę, że grzechem byłoby nie skorzystać. Tym sposobem z oryginalnego przepisu została jedynie idea faszerowania, kasza gryczana i towarzystwo sosu pomidorowego.

Papryka faszerowana kaszą gryczaną i suszonymi pomidorami

Składniki (6 porcji):

  • 6 dużych papryk (około  2 kg)
  • 300 g kaszy gryczanej
  • 500 g suszonych pomidorów
  • 250 g tłustego twarogu
  • 100 g sera typu feta do posypania
  • 1 średnia cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • łyżka pieprzu
  • łyżeczka soli
  • 150 ml oliwy z oliwek (lub oleju z pomidorów)
  • mały pęczek tymianku

Sos:

  • 5 średnich pomidorów
  • łyżka siekanego tymianku
  • szczypta soli i pieprzu

Paprykę myjemy, przekrajamy na górze usuwając gniazda nasienne. Na odrobinie oliwy szklimy cebulę.  Kaszę gotujemy odrobinę krócej niż zaleca przepis na opakowaniu. Suszone pomidory siekamy. Twarów rozdrabniamy. Gdy mamy już wszystkie składniki, mieszamy je razem i doprawiamy pieprzem, solą, czosnkiem i posiekanym tymiankiem. Dodajemy około 100 ml oliwy. Faszerujemy warzywa smarując je na górze pozostałą ilością oliwy.

Na spodzie naczynia żaroodpornego układamy posiekane, obrane ze skórki pomidory, doprawione tymiankiem i przyprawami. Dodajemy 100 ml. wody. Na to ustawiamy naszą paprykę.

Pieczemy w nagrzanym do 180 st. piekarniku do czasu, gdy warzywa staną się miękkie. Od czasu do czasu polewamy pomidorami ze spodu naczynia.

Podajmy polane pomidorami, posypane serem typu feta i doprawione świeżym tymiankiem.

Krucha tarta z pomidorami i szynką szwarcwaldzką

Szczerze Wam wyznam, że nie jestem wielkim fanem tart na słono i kiszów (fr. quiche). Kruche ciasto zawsze bardziej pasuje mi do słodkich wypieków, głównie szarlotki. Jednakże kilka dni temu sprawiłem sobie nową formę, którą mam zamiar chwilę potestować. Niewątpliwą zaletą takich dań jest możliwość jedzenia na zimno, a także przechowywania w zamrażarce.

Tak właściwie miałem Wam dziś wrzucić przepis na moją ulubioną wersję pizzy, ale po wczorajszym sporym zainteresowaniu tartą na fanpage’u przenosimy się z włoskich klimatów na francuskie.

Krucha tarta z pomidorami i szynką szwarcwaldzką

Kruche ciasto

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 150 g masła
  • 1 jajko
  • łyżka wody
  • łyżeczka soli

Nadzienie:

  • 5 średnich pomidorów (można zastąpić koktajlowymi)
  • 300 g serka mascarpone
  • 400 g śmietany (gęstej 18 %)
  • 100 g szynki szwarcwaldzkiej w plasterkach
  • 2 jajka
  • garść świeżych, posiekanych ziół (bazylia, tymianek, oregano, szałwia) lub łyżka suszonych
  • sól, pieprz

Przygotowujemy kruche ciasto: do mąki dodajemy pokrojone w kostkę zimne masło i jajko. Szybko zagniatamy dodając pod koniec sól i wodę. Odkładamy do lodówki na minimum 60 minut.

Formę na tartę wykładamy pergaminem (porcja ciasta na formy o średnicy powyżej 28 cm). Rozwałkowujemy ciasto, zawijamy wokół wałka (w moim wypadku butelki po winie) i przekładamy do formy. Jeśli się porozrywa, uzupełniamy dziury zaklejając je ręcznie. Jeśli zostanie ciasta mrozimy na kolejne wypieki. Formę z ciastem odstawiamy na kwadrans do lodówki, a w tym czasie nagrzewamy piekarnik do 190 stopni. Po tym czasie nakłuwamy ciasto widelcem, kładziemy na górze pergamin i wysypujemy coś ciężkiego (groch, ryż etc.). Pieczemy 15 minut. Następnie ściągamy obciążenie i pieczemy jeszcze 12-15 minut, aż ciasto zacznie się rumienić. Wyciągamy z piekarnika i w czasie, gdy będzie stygło (dzięki temu nam nie namoknie) przygotowujemy nadzienie.

Nadzienie zaczynamy od umycia pomidorów i usunięcia gniazd nasiennych z sokiem. Dwa pomidory odkładamy, a resztę kroimy na grubą kostkę. Dwa pozostałe kroimy na ćwiartki. Drobniejsze części mieszamy z serkiem, śmietaną, jajkami, ziołami i przyprawiamy do smaku. Dodajemy pokrojoną szynkę. Dwa plasterki odkładamy do położenia na wierzchu. Wylewamy masę na wystudzone ciasto. Na wierzch lekko wciskamy ćwiartki pomidorów i pokrojone na długie paski dwa plasterki szynki. Pieczemy 30-35 minut w temperaturze 180 stopni, aż ciasto zacznie się ścinać na bokach i po środku. Wyciągamy i czekamy, aż lekko ostygnie (czym chłodniejsze tym lepiej się kroi). Posypujemy świeżą bazylią i zajadamy!

A tutaj po podgrzaniu kolejnego dnia:


Ratatouille

Z zamiarem zrobienia ratatuj nosiłem się już jakiś czas. Teraz pora sprzyja idealnie – warzywa kosztują grosze, upały odstraszają od gotowania ciężkich potraw, a nauka do egzaminu wstępnego skutecznie zachęca do szukania alternatywnych sposobów spędzania czasu :-) 


Ratatouille to świetna kompozycja dla osób, które lubią eksperymentować w kuchni- nie ma sztywnych reguł dotyczących składników i przygotowania. Nie mamy bakłażana? Dorzućmy więcej cukinii. Nie przepadamy za papryką? Zastąpmy pieczarkami. Od naszego leczo różni je przede wszystkim stopień ugotowania warzyw. W ratatouille są bardziej al dente. No i nie można zapominać o dużej dawce ziół prowansalskich, najlepiej świeżych.


Ratatouille 


Składniki (duża porcja – około 6 osób):

  • 1 kg cukinii
  • 1 kg bakłażana
  • 3 duże papryki (najlepiej kolorowe)
  • 250 g pieczarek
  • 3 średnie cebule
  • puszka pomidorów bez skórki
  • 3 ząbki czosnku
  • dużo bazylii, oregano i tymianku
  • sól, pieprz



Nagrzewamy piekarnik do 200 st. Cukinie obieramy i kroimy w centymetrowe krążki (również bakłażana, z tym, że go nie obieramy). Paprykę kroimy mniej więcej na ósemki i dodajemy do cukinii. Skrapiamy oliwą z oliwek i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy (najlepiej za pomocą funkcji opiekacza-grilla), aż warzywa zaczną być rumiane. Kilka razy w trakcie mieszamy.


Rozgrzewamy dwie, trzy łyżki oliwy z oliwek w dużym rondlu i szklimy na niej cebulę. Pod koniec dodajemy posiekany czosnek, a następnie pokrojone w plasterki pieczarki. Do rondla wrzucamy podpieczoną cukinie, paprykę i bakłażany. Do tego wrzucamy pomidory z puszki i gotujemy około 20 min. Pod koniec możemy według uznania dodać też koncentrat pomidorowy. W ostatniej minucie wrzucamy świeże, posiekane zioła. Jak nie mamy świezych to suszone dodajemy wcześniej. Doprawiamy do smaku.


Ja podałem z kawałkami fileta z kurczaka obsypanego garam masala. Dobrze smakuje również z innymi mięsami lub samo.




Kurczak tikka masala

Ostatnie dni nie sprzyjały raczej kulinarnym ekscesom. Pobyt w domu rodzinnym tradycyjnie napełnił mój brzuch tamtejszymi specjałami (Boże! dzięki ci za flaczki!), następnie mój zmysł kulinarny przyćmił całkowicie bolący ząb, a co za tym idzie spuchnięta twarz. Jedyne na co miałem ochotę to lody, niekoniecznie do jedzenia, a przykładania do policzka.  Od wczoraj już jest lepiej, dlatego też nie zwlekając wziąłem się do roboty i przygotowałem planowanego od dawna kurczaka tikka masala. Myślę, że wyszło całkiem nieźle. Tego wieczoru dostarczono mi również pyszne, dojrzałe mango, które samo w sobie stanowiło idealny deser. 


Kurczak tikka masala


Składniki (porcja dla 4 osób):

  • 800 g filetów z kurczaka
  • pół szklanki jogurtu naturalnego
  • łyżeczka startego świeżego imbiru
  • trzy ząbki drobno posiekanego czosnku
  • łyżeczka chili (świeżej bądź mielonej)
  • pół łyżeczki kardamonu (bądź trzy zmielone ziarna)
  • pół łyżeczki kolendry 
  • jedna łyżeczka kuminu (kminek rzymski)
  • olej do smażenia
  • sól

Sos:

  • puszka pomidorów
  • jedna duża cebula
  • dwa drobno posiekane ząbki czosnku
  • pół łyżeczki kardamonu
  • pół łyżeczki kuminu
  • pół łyżeczki kolendry
  • olej do smażenia cebulki
  • łyżeczka startego imbiru
  • dwie łyżki kwaśnej śmietany

Kurczaka myjemy i kroimy w kostkę. Z jogurtu i przypraw wymienionych na początku robimy marynatę (te w ziarnach mielimy np. w młynku do kawy). Marynujemy kurczaka około 20 minut. Następnie podsmażamy na rumiano.


W osobnym garnku szklimy drobno posiekaną cebulkę. Gdy będzie rumiana, dodajemy imbir i czosnek. Smażymy jeszcze minutę. Dodajemy pozostałe przyprawy i gotujemy kolejne kilka minut. Następnie wsypujemy kurczaka. Smażymy pięć minut. Dodajemy śmietanę (warto wcześniej rozrobić ją z odrobiną ciepłego sosu, aby się nie zważyła) i gotujemy minutę. Jeśli chcemy bardziej żółty kolor wsypujemy kurkumę. Jemy z plackami Capati, pitą, bądź tak jak ja – z jaśminowym ryżem. Enjoy!



fot. Barto

Zapiekany bakłażan i cukinia w pomidorach z ryżem

Zgodnie z obietnicą zamieszczam coś do wykorzystania podczas jutrzejszych, sylwestrowych imprez. Ja przygotowałem to wraz z kumplami, podczas przedświątecznego spotkania przy piwku, jednak doskonale nada się na każdy typ mniejszej imprezy, jak też zwykłą, pożywną kolację.


Zapiekany bakłażan i cukinia w pomidorach z ryżem

Składniki:

  • puszka pomidorów pelati
  • 300 g bakłażana
  • 400 g cukinii
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • średnia cebula posiekana w kosteczkę
  • cztery zabki czosnku posiekane w grubą kosteczkę
  • 100 g surowego ryżu (najlepiej do risotto)
  • 250 ml bulionu
  • 100 ml przecieru pomidorowego
  • sól i świeżo zmielony czarny pieprz
  • 4 łyżki oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia + dodatkowo do podania
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 200 g tartego sera (w zasadzie dowolny, choc najlepsza jest mieszanka twardego żółtego i mozzarelli)

Bakłażana i cukinię kroimy w grubą kostkę (ok. 2 cm). Zaczynamy nagrzewać piekarnik do 200 st. Na patelni szklimy cebulę na oliwie z oliwek, po kilku minutach dodajemy czosnek i bakłażany, lekko rumienimy 3-4 minuty. Dodajemy ryż i po minucie bulion. Zagotowujemy. Dodajmy koncentrat, doprawiamy solą i pieprzem, dodajmy odrobinę oliwy. Gotujemy minutę. Dokładamy następnie cukinię i pomidory z puszki. Znowu gotujemy minutę. Odstawiamy. Mieszamy z natka pietruszki i przekładamy do nasmarowanej oliwą żaroodpornej formy. Zamykamy naczynie (lub przykrywamy szczelnie folią aluminiową) i wstawiamy na 35 minut do nagrzanego piekarnika. Po tym czasie posypujemy serem i wstawiamy na kolejne 20 minut. Jeśli lubimy zarumieniony ser, ostatnie 10 minut pieczemy bez przykrycia. Podajmy np. z rukolą. Doskonale smakuje również podgrzana, na następny dzień.